Natalia Kropa

Długo czekałam na kurs, którego program będzie odpowiadał moim oczekiwaniom i chociaż wzięcie udziału w pierwszej edycji jakiegokolwiek kursu zawsze wiąże się z niepewnością, to już samo bogactwo programu zachęciło i przekonało mnie do podjęcia tego ryzyka. Zależało mi na holistycznym podejściu, uporządkowaniu i zgłębieniu wiedzy z różnych dziedzin (nie tylko tej ściśle związanej z pracą z psami, ale też m.in. wiedzy weterynaryjnej oraz z zakresu żywienia), na możliwości rozwoju i poznania ciekawych osób. I nie zawiodłam się.

Połączenie rzetelnej, naukowej wiedzy wraz z praktycznym podejściem jest tym, czego oczekuje każdy uczestnik jakiegokolwiek kursu. Tego nie zabrakło. Bardzo podobała mi się otwartość umysłu prowadzących, która przejawiała się m.in. prezentowaniem różnych, często odmiennych od siebie podejść czy spojrzeń na dany temat i pozostawienie kursantom swobody wyboru lub delikatne nakierowanie ich na właściwą ścieżkę w przypadku wątpliwości. Wychodzę z założenia, że w pracy ze zwierzętami nic nie jest „czarno-białe” i nie lubię zamykać się w utartych schematach – tego na kursie na szczęście nie było, było za te wiele ciekawych materiałów do samodzielnego zgłębienia różnych tematów oraz wiele interesujących wykładów ze zróżnicowaną kadrą, co jest kolejnym sporym plusem. Następną zaletą kursu jest to, że nad kursem i jego przebiegiem czuwało kilka osób i kursanci na bieżąco mogli zgłaszać swoje wątpliwości. Jako że była to pierwsza edycja, to niedociągnięcia są czymś naturalnym, jednak najważniejsza jest reakcja na ich zgłaszanie, która w tym przypadku spotykała się z natychmiastowym odzewem. 😊

Testy i sprawdziany motywowały do nauki na bieżąco, co też jest plusem, ponieważ nie zawsze jest motywacja do tego, aby dokładnie przeanalizować przerobiony materiał (pomimo że chyba każdy przychodzi na kurs żądny wiedzy i chłonie ją jak gąbka, to wierzę też, że nie każdy musi kochać genetykę czy neurologię 😉)

Bardzo podobało mi się to, że na kursie wykładały osoby, które są specjalistami w swojej dziedzinie. Zajęcia z aspektów prawnych życia ze zwierzętami zrobiły na mnie mega pozytywne wrażenie, a nie jest to wiedza oczywista i łatwo dostępna. Podobnie z zajęciami z żywienia, które były bardzo inspirujące.

Niewątpliwym atutem była też możliwość praktyk w różnych schroniskach (i to praktyk polegających na pracy stricte behawioralnej) oraz podglądanie pracy innych behawiorystów (jak wiadomo nie każdy chce się chętnie dzielić swoją wiedzą).

Świetne były też zajęcia z klientami – spontaniczne, niemożliwe w 100% do zaplanowania co sprawiało, że osoby, które dopiero zaczynają przygodę z pracą z psami mogły na własne oczy zobaczyć różne ciekawe przypadki i zaproponować własny plan działania pod okiem prowadzących osób, co jest niezwykle ważne i daje poczucie bezpieczeństwa. Przyjazna atmosfera zachęcała do wypowiadania się, pobudzała kreatywność, a tym samym… rozwój, a o to przecież chodzi. 😊

Uczestnictwo w kursie wspominam bardzo miło. To był świetnie spędzony czas w gronie pozytywnie zakręconych psiarzy, czas pełen dyskusji, refleksji, a dla niektórych okazja do rozwinięcia skrzydeł. Podejrzewam, że kolejna edycji po dopracowaniu wszystkich szczegółów będzie jeszcze lepsza! Polecam. 😊