Łączenie królików
Króliki, jako zwierzęta stadne, do szczęśliwego i zdrowego życia potrzebują towarzyszy swojego gatunku. Jeśli więc mamy jednego – warto na poważnie przemyśleć przygarnięcie kolejnego. Jednak kiedy ten drugi pojawi się już w domu i zamierzamy cieszyć się naszą nową, wspaniałą parą, okazuje się, że niekoniecznie jest tak kolorowo, jak się spodziewaliśmy…
Dlaczego łączenie nie jest proste?
Króliki to bardzo terytorialne zwierzęta, w których stadzie panuje określona hierarchia. Ustalenie jej wiąże się ze specyficznymi zachowaniami, które mogą wzbudzać duży niepokój u opiekunów. Nie zawsze łatwo jest rozpoznać, czy dane zachowanie jest dla zwierząt neutralne, czy jest to akt agresji, który może okazać się niebezpieczny. Zwiększa się intensywność znaczenia terenu, zwłaszcza przez samce, co bywa frustrujące i męczące dla opiekunów.
Podczas zaprzyjaźniania popełniamy błędy, takie jak częste zmiany “sposobów” łączenia, wrzucanie zwierząt w bardzo niekomfortowe i stresujące sytuacje, bez możliwości wyjścia lub na zbyt małej przestrzeni, zbyt duża ingerencja w ich zachowanie czy brak cierpliwości. Łączenie to proces, który może trwać od kilku godzin aż do kilku miesięcy.
O co należy zadbać przed zaprzyjaźnieniem królików?
Przed przygarnięciem nowego królika należy upewnić się, że każde ze zwierząt jest zaszczepione, zdrowe i w dobrej kondycji (lub w stanie, który nie jest przeciwwskazaniem do nawiązywania nowych znajomości). Zwierzęta powinny być dobrane ze względu na wiek (nigdy nie łączymy młodych z dorosłymi królikami!) i wykastrowane. Płeć nie jest kluczowym kryterium, choć uważa się, że zaprzyjaźnianie przebiega najszybciej u par mieszanych, zwłaszcza jeśli wprowadzamy samicę do rezydującego samca. W parze samców mogą występować większe problemy z ustaleniem hierarchii niż u samic, co wydłuża proces, jednak nie jest to regułą. Króliki, które pochodzą z jednego miotu i są ponownie łączone po kastracji, częściej zaprzyjaźniają się z powodzeniem.
Najlepszym do łączenia jest neutralny dla królików grunt, czyli miejsce, którego nie zdążył poznać i oznaczyć swoim zapachem żaden z osobników. Może to być pokój, kuchnia, czy miejsce na działce. W rzeczywistości, kiedy mamy już jednego królika rezydenta, zazwyczaj całe mieszkanie jest przez niego oznaczone. Nie oznacza to, że nie możemy w takim miejscu przeprowadzić socjalizacji, musimy tylko odpowiednio ją przygotować. Przestrzeń powinna być uporządkowana, wyczyszczona i zdezynfekowana, aby pozostawało na niej jak najmniej zapachu. Dotychczasowe urozmaicenia można nieco przeorganizować, przenosząc je w inne miejsca, a także dodać nowe zabawki czy schronienia. Miejsce powinno być bezpieczne, pozbawione elementów mogących ulec uszkodzeniu oraz skrytek, do których może wcisnąć się królik, a do których nie mamy dostępu.
W miejscu, w którym przeprowadzamy proces zaprzyjaźniania, nie może zabraknąć odpowiednio dużej przestrzeni (nie może być ona również zbyt ogromna, by zwierzęta nie przyjęły strategii całkowitego ignorowania się), jedzenia, schronienia, wody, kuwet i innych wzbogaceń środowiska. Dodatkowe zabawki, gryzaki, tunele, kuwety do kopania będą naszymi sprzymierzeńcami. Domki, na przykład kartonowe, warto wyposażyć w dodatkowe wyjścia, aby jedno zwierzę nie zostało przez drugie pozbawione możliwości ucieczki.
Pomimo kastracji królików, działające na nie hormony sprawiają, że łączenie może być nieco trudniejsze w okresie wiosenno – letnim. Zwierzęta mogą przejawiać wówczas więcej zachowań terytorialnych i skłonności do walk. Jeżeli jednak adoptowaliśmy je w tym czasie, nie ma sensu zwlekanie z ich zaprzyjaźnieniem.
Jak można zaprzyjaźnić króliki?
W internecie, na grupach tematycznych, można znaleźć wiele sposobów na zaprzyjaźnienie królików. Niektórzy dzielą je na “bezstresowe” (uwaga! żadna z metod całkowicie nie chroni królika od stresu) oraz “stresowe”, takie jak wspólna przejażdżka w transporterze samochodem, na wirującej pralce, zamknięcie w maleńkiej klatce czy – o zgrozo – w wannie. Dawne źródła rzeczywiście podają takie metody jako skuteczne i co najważniejsze – szybsze. Bywają one jednak niebezpieczne, utworzone w ten sposób więzi mogą okazać się słabsze, a zbudowaną hierarchię łatwiej zaburzyć. Są one źródłem silnego dystresu, który niekorzystnie wpływa na zdrowie zwierzęcia. Zamiast przyjaźni, możemy uwarunkować awersję do towarzysza, a po ewentualnej zmianie sposobu łączenia trudniej będzie osiągnąć pożądane rezultaty.
W sytuacji idealnej, rezydującego królika moglibyśmy zapoznawać z zapachem nowego towarzysza (i odwrotnie), jeszcze zanim ten pojawi się w domu – przenosząc zapach na przykład na koszulce. W praktyce proces rozpoczyna się zwykle wtedy, kiedy nowe zwierzę pojawia się już pod naszym dachem. Króliki umieszczamy w oddzielnych kojcach, boksach, klatkach, ewentualnie oddzielając siatką, tak aby niemożliwy był ich bezpośredni kontakt (zabezpiecza to przed walkami, które potrafią toczyć nawet przez kraty). Zwierzęta powinny się widzieć, ale też mieć możliwość schowania – króliki mogą mieć swoje domki, część ścian lub oddzielającej siatki może być zakryta. Obserwujemy zachowanie naszych podopiecznych, możemy manipulować odległością pomiędzy klatkami, aby dostosować ją do poziomu ich tolerancji. Docelowo zwierzęta powinny potrafić spędzać czas obok siebie, wspólnie odpoczywać, swobodnie jeść i pielęgnować się.
Króliki na zmianę wypuszczamy na przygotowanej wcześniej przestrzeni i pozwalamy eksplorować otoczenie. Każdy z osobników będzie pozostawiał tam swój zapach i przyzwyczajał się do nowego wybiegu oraz do obecności towarzysza. Kiedy króliki nie wykazują niepokoju ani agresji, również spędzając czas obok miejsca przebywania kompana, możemy przygotowywać się do kluczowego etapu.
Wypuszczanie obu królików jednocześnie. W tym czasie należy przywiązać szczególną uwagę do obserwowania zwierząt, ponieważ właśnie podczas bezpośredniego kontaktu będą ustalały swoją hierarchię i może przy tym dojść do intensywnych walk. Czas wspólnych wybiegów wydłużamy stopniowo, w zależności od tego, jak znoszą go króliki, nie pozostawiając ich ani na chwilę bez nadzoru, aż do momentu całkowitej akceptacji.To, czy nasi podopieczni szybko pokażą dominację i uległość, zależy głównie od ich indywidualnych cech charakteru
Niektóre z zachowań, które przejawiają ustalające hierarchię króliki, mogą budzić niepokój i wątpliwości u opiekunów. Są one jednak prawidłowe, niegroźne i nie należy ich przerywać. Należą do nich np. tzw. “mounting” lub “humping” (jeden z osobników wchodzi na drugiego, co przypomina zachowania kopulacyjne, jednak nie jest związane z pobudzeniem seksualnym), przyszczypywanie/ wyrywanie kępek futra (o ile nie jest raniona skóra) czy intensywne przeganianie się. Czego zatem nie chcemy? Jeżeli zwierzęta głęboko się gryzą, rzucają na siebie, atakują już od pierwszych sekund spotkania, blokują sobie wzajemnie wyjścia ze schronień, natarczywie wylizują, po czym zaczynają gryźć, reagują dużym lękiem, przestają przyjmować jedzenie czy dbać o czystość, jest to znak, że musimy zrobić kilka kroków wstecz.
Kiedy króliki będą wspólnie jeść, odpoczywać i bawić się, a także wzajemnie się pielęgnować, będzie to znak, że proces zakończył się pomyślnie. Powyższy opis jest oczywiście jednym z przykładów – każda para/ grupa wymaga indywidualnego podejścia i modyfikacji kroków, zależnie od swoich możliwości i potrzeb. Warto pamiętać, że królicza hierarchia nie jest bezwzględnie stała i nawet po długim czasie, w pewnych sytuacjach może być ustalana ponownie. Pojawiające się czasami przeganianie, odganianie od jedzenia czy przyszczypywanie królików jest normalne, nawet dla silnie ustrukturyzowanych grup.
Jak wspomóc zwierzę w trakcie?
Ponieważ zaprzyjaźnianie, nawet najszybsze i najłatwiejsze, jest sytuacją trudną dla królików, warto je dodatkowo wesprzeć w obniżeniu poziom stresu. Z pomocą mogą przyjść zioła (np. melisa, rumianek, lubczyk, szyszki chmielu), produkty bogate w witaminę C oraz ftalidy (np. seler naciowy, natka pietruszki, płatki róży), królicze feromony, coraz powszechniejsze na rynku olejki CBD, produkty zawierające alfa-kazeinę (Zylkene®).
- Bradbury G., Behavioural problems in rabbits, wyd. 5m Publishing, 2018
- Buseth M. E., Saunders R. A., Rabbit Behaviour, Health and Care, wyd. CAB International, 2015
- Lumpkin S., Seidensticker J., Rabbits – the animal answer guide, wyd. Johns Hopkins University Press, 2011
- Meredith A., Lord B., BSAVA Manual of Rabbit Medicine, wyd. John Wiley and Sons, 2014
- Moore L., Rabbit Nutrition and Nutritional Healing, wyd. Lulu.com, 2019
- Warrlich A., Króliki. Zachowanie, Rasy, Choroby, Pielęgnacja, wyd. Buchmann 2011
- Thurston, S., Burlingame, L., Lester, P. A., & Lofgren, J. Methods of Pairing and Pair Maintenance of New Zealand White Rabbits (Oryctolagus Cuniculus) Via Behavioral Ethogram, Monitoring, and Interventions. Journal of Visualized Experiments, 2018
- https://rabbitwelfare.co.uk/pairing-up-rabbits-bonding
Ostatnio na instagramie
instagram.com/ethoplanetFacebook
fb.com/ethoplanet.centrum