Antropomorfizacja zwierząt – samo zło czy przydatny element upodmiotowienia zwierząt?

Słowem wstępu, pragnę zaznaczyć, że jako etolog używam bez skrępowania określenia „zwierzę” w odniesieniu do królestwa zwierząt, a więc i człowieka. W nomenklaturze angielskiej o tematyce etologicznej, w celu poinformowania czytelnika o zamiarze opisu wszystkich innych zwierząt z wykluczeniem człowieka, używane jest (moje ulubione) sformułowanie „non-human animals”. Tak więc pisząc w niniejszym artykule „zwierzęta” mówię także o ludziach.

Bardzo często słyszymy, że antropomorfizowanie zwierząt (niebędących ludźmi) to błąd, który przysparza im wielu kłopotów. Rzeczywiście ma to swoje uzasadnienie, jednakże każdy kij ma dwa końce. Z całą pewnością antropomorfizowanie potrzeb innych zwierząt nie jest słuszne, bowiem każdy gatunek, a nawet rasa mają swoje charakterystyczne potrzeby. Są one powiązane z wieloma aspektami, w tym przede wszystkim z: typem środowiska w jakim żyją (habitat), strukturą społeczną, stadnym lub samotniczym trybem życia, uwarunkowaniami anatomiczno-fizjologicznymi, trybem życia (nocny, dzienny) i wieloma innymi. W przypadku psa domowego, dodatkowo dochodzi bardzo ważna cecha- użytkowość, bowiem od niej silnie uzależniony jest temperament psa oraz jego popędy (poszczególne części łańcucha łowieckiego były podczas domestykacji oraz tworzenia ras odpowiednio wzmacniane, wyciszane lub wygaszane zupełnie). I tu zaczyna się problem, gdyż rzeczywiście są wyraźne preferencje i potrzeby określonych gatunków czy ras, przez co dany osobnik potrafi zostać „zaszufladkowany”.

Mimo ogromnej wiedzy nawet hodowcy, trenerzy czy behawioryści potrafią wpaść w tę pułapkę. Uczymy się sygnałów w świecie zwierząt, ich potrzeb, czytamy miliony artykułów jak podchodzić do psa, jak go dotykać, jak zachowywać się w określonych sytuacjach. Chcemy prostych odpowiedzi na wszystkie pytania. Pragniemy „instrukcji obsługi” danego gatunku. To jednak pokazuje, jak przedmiotowo traktowane są zwierzęta. Niestety słuszna odpowiedź jest jedna: „to zależy”. Wszystko zależy od wszystkiego. Zadajmy więc sobie pytanie- czy jest książka, która opisuje wszystkie zachowania ludzkie i daje nam na nie odpowiedź? Gdyby tak było, psychologia i neurobiologia nie byłyby dziedzinami tak dynamicznie rozwijającymi się, zaś wszelkie problemy ludzkie byłyby „od ręki” rozwiązywane.

Antropomorfizacja

I w tym momencie przychodzi nam właśnie antropomorfizacja. Weźmy dla przykładu częste pytanie: co robić, kiedy pies się boi? Bo jedni radzą, żeby psa nie głaskać, nie mówić do niego, bo wzmacnia się lęk, inni zaś od razu przytulają psa lub biorą na ręce by dać mu wsparcie. Co robić? I na to pytanie nagle pojawia się fala odpowiedzi, typu: nie wzmacniać lęku! Oczywiście, że wziąć na ręce! A odpowiedź brzmi- to zależy. I teraz posłużmy się przykładem dziecka. Kiedy małe dziecko w domu, na kocyku delikatnie się zachwieje i zupełnie niegroźnie upadnie i się rozpłacze – czy od razu biegniemy, przytulamy, bierzemy na ręce? Czy nie lepiej powiedzieć delikatnie z uśmiechem: nic się nie stało? Nasza przesadna reakcja na przesadną reakcję dziecka, kiedy nie ma zagrożenia, może je utrzymywać w przekonaniu, że takowe istnieje. A teraz druga sytuacja: dziecko przewróciło się, nabijając sobie ogromnego guza na czole i płacze. Czy zostawiamy dziecko płaczące, któremu właśnie stała się krzywda? Dokładnie to samo ze wspomnianym psem. Kiedy nasz pies reaguje strachem widząc innego psa, który absolutnie nie ma złych zamiarów i swoimi sygnałami pokazuje to, po co zabierać naszego psa z tej sytuacji i upewniać w tym, że było niebezpiecznie. Powinniśmy być dla niego oparciem, być obok i wspierać, pomagając przezwyciężyć ten strach. Możemy po prostu mówić do przestraszonego psa delikatnym głosem:  jest dobrze! Nie bój się! Możemy nawet zacząć się cieszyć i zachęcać do kontaktu. Jest duże prawdopodobieństwo, że nasz pies również zacznie zmieniać swoje nastawienie względem tego drugiego. Kiedy jednak np. jakiś pies rzucił się na naszego, co było realnym zagrożeniem, naszym obowiązkiem jest zareagować! Jesteśmy przyjaciółmi- musimy się wspierać! Jeśli nie damy naszemu psu wsparcia w momencie zagrożenia, narazimy naszą relację. Potrzeba bezpieczeństwa jest fundamentalna.

Jeśli nie damy naszemu psu wsparcia w momencie zagrożenia, narazimy naszą relację. Potrzeba bezpieczeństwa jest fundamentalna.

W tym i wielu innych przypadkach, porównanie do człowieka potrafi otworzyć nam oczy i pokazać, jak przedmiotowo traktujemy zwierzęta inne niż człowiek. Możemy kierować się pewnymi wytycznymi, które sprawdzają się chociażby etogramami, w celu analizy zachowania, potrzeb i preferencji, jednak zawsze pozostawiajmy ogromny „margines błędu” na preferencje i potrzeby osobnicze. I tak możemy czytać „jak nie dotykać psa”. Odpowiedzi będą: nie po głowie, nie po brzuchu, po boku możesz. A ja odpowiem inaczej. Zapytaj o to danego psa. On Ci powie! Gdybym przestała głaskać mojego psa po głowie, co jest jej ulubioną pieszczotą i przestała obejmować na powitanie, zaburzyłabym naszą relację. I znów spójrzmy na ludzi. Czy jeśli na powitanie podchodzi ktoś obcy i nas głaszcze po głowie jest dla nas miłe? W większości przypadków – raczej nie. Ale jeśli robi to nasz życiowy partner? To zależy- jedni lubią inni nie! Od razu łatwiej uświadomić sobie indywidualizm wszystkich innych zwierząt.

Antropomorfizacja bywa więc czasami bardzo korzystna.

Antropomorfizacja bywa więc czasami bardzo korzystna. Argumentem potwierdzającym słuszność analiz porównawczych jest także podobna budowa mózgu. Jaak Panksepp, stwierdził, że emocje tworzą spójne ciągi zachowań, które można wywołać poprzez miejscową stymulację mózgu elektrycznością, a co najciekawsze stymulując system mózgowy odpowiedzialny za podstawowe emocje, wszystkie zwierzęta reagują tożsamo. Ponadto zauważmy, że większość leków psychotropowych przeznaczonych docelowo dla ludzi, wykorzystywane są z powodzeniem u zwierząt. I także w drugą stronę- testujemy leki na zwierzętach, by zobaczyć jaki efekt osiągniemy u człowieka. Tak więc biologiczne mechanizmy zachowania w tym warunkowanie reakcji jest bardzo zbliżone lub takie samo u wszystkich zwierząt, z pewnymi drobnymi różnicami gatunkowymi.

Mimo pewnych podobieństw pamiętajmy, że etogramy gatunku Homo sapiens sapiens i gatunku Canis familiaris są niezwykle odmienne i to całe piękno tej relacji człowiek- pies. Każdy gatunek wykazuje odrębny behawior, który należy uszanować. Jeśli traktujemy zwierzę jak człowieka, zapewniając mu „ludzkie potrzeby”, okazujemy brak szacunku dla tej odmienności gatunkowej. Biorąc zwierzę pod swój dach, niejako „zmusiliśmy” do życia z nami, dlatego powinniśmy robić co w naszej mocy by zrozumieć język tego zwierzęcia i zapewnić mu jego potrzeby. Antropomorfizacji zaś warto używać tylko po to, by przypominać o indywidualności i podmiotowym traktowaniu każdego osobnika.

Polecana literatura:

Berridge K.C., Robinson T.E.: Parsing Reward. ‚Trends in Neuroscience’ 26, nr 9 (2003), p. 507-513.

Hinde RA., 1973 – On the design of checksheets. Pri- mates 14, 393-406.

Manning A., Dawkins M.S.: An Introduction to Animal Behavior. Wyd. 5, Cambridge University Press 1998, p. 371-372.

Overall K.: Clinical Behavioral Medicine for Small Animals, Mosby, St. Louis 1997.

Panksepp J.: Agression Elicited by Electrical Stimulation of the Hypothalamusin Albino Rats. ‚Physiology and Behavior’ 6, nr 4 (1971), p. 321-329.

Panksepp J. i wsp.: Effects od Neonatal Decortication on the Social Play of Juvenile Rat. ‚Physiology and Behavior’ 56, nr 3 (1994), p. 429-443.

Panksepp J.: Affective Neuroscience: The Foundations of Human and Animal Emotionas. Nowy Jork 1988.

Ransom J. I., Cade B. S., 2009 – Quantifying equid behavior – A research ethogram for free-roaming feral horses. U.S. Geological Survey, Reston, Virginia

Statistics Source: American Pet Products Manufacturers Association (APPMA) 2007-2008 Pet Owners Survey.
“anthropomorphism” The American Heritage® Dictionary of the English Language, Fourth Edition. Houghton Mifflin Company, 2004. 03 Sep. 2008.

Tinbergen N., 1963 – On aims and methods of ethology. Z. Tierpsychol Beih. 20, 410-433.

Wiedenmayer Ch.: Causation of the Ontogenetic Development of Stereotypic Digging in Gerbils. ‚Animal Behaviour’ 53, nr 3 (1997), p. 461-470.

Zapisz się do naszego newslettera Bądź na bieżąco z aktualnościami Ethoplanet